Qilin to nazwa handlowa trzeciej generacji techniki cell-to-pack opracowanej przez CATL i wprowadzonej do produkcji w 2022 roku. Nazwa pochodzi od stworzenia z mitologii chińskiej. Konstrukcja odpowiada na to samo pytanie co Blade Battery firmy BYD, ale z drugiej strony: zamiast ratować tanią chemię lepszą zabudową, wyciska maksimum z chemii drogiej.
Klasyczny pakiet ma trzy poziomy: ogniwo, moduł, obudowa pakietu. Każdy poziom ma własną konstrukcję nośną, złącza i przestrzeń serwisową, w której nie ma energii.
Cell-to-pack usuwa poziom modułów i wkłada ogniwa wprost w obudowę pakietu. Odzyskana objętość idzie na dodatkowe ogniwa, więc przy tych samych wymiarach zewnętrznych pakiet mieści więcej energii.
Qilin idzie krok dalej i przebudowuje chłodzenie. Płyta chłodząca, zwykle umieszczona pod ogniwami, została przeniesiona między ogniwa i pełni jednocześnie trzy funkcje: chłodzi, usztywnia konstrukcję i oddziela ogniwa w razie awarii.
| Cecha | Pakiet modułowy | Blade (BYD) | Qilin (CATL) |
|---|---|---|---|
| Chemia | LFP albo NMC | LFP | głównie NMC |
| Poziomy konstrukcji | trzy | dwa | dwa |
| Chłodzenie | płyta pod ogniwami | pod ogniwami | między ogniwami |
| Gęstość na poziomie pakietu | punkt odniesienia | wysoka jak na LFP | najwyższa |
| Odporność termiczna chemii | zależy od chemii | wysoka | niższa, nadrobiona chłodzeniem |
| Koszt surowców | zależy od chemii | niski | wysoki, nikiel i kobalt |
Deklarowana gęstość energii pakietu Qilin sięga około 255 watogodzin na kilogram, co jest wartością wyraźnie wyższą niż w konstrukcjach modułowych.
Powierzchnia wymiany ciepła rośnie kilkukrotnie. To ma trzy konsekwencje praktyczne.
Ładowanie dużą mocą przez dłuższy czas, bo ciepło powstające w ogniwach jest odbierane szybciej i temperatura nie wymusza ograniczenia mocy. Ma to znaczenie przy architekturach opisanych w haśle o napięciu 800 V.
Szybsze ogrzewanie pakietu zimą, bo ten sam obieg pracuje w drugą stronę. Przy polskiej zimie to realna różnica w czasie ładowania na trasie.
Wolniejsza degradacja, bo ogniwa pracują w węższym zakresie temperatur i nie ma miejsc przegrzanych w środku pakietu.
Pytanie źle postawione, bo konstrukcje odpowiadają na różne potrzeby.
Qilin daje więcej energii w tej samej objętości, więc jest wyborem do aut o dużym zasięgu i wysokich osiągach. Kosztuje więcej, bo chemia niklowa wymaga niklu i kobaltu, których cena jest wysoka i zmienna.
Blade daje mniej energii, ale w chemii LFP, która jest tańsza, trwalsza i bezpieczniejsza termicznie. Jest wyborem do aut masowych i do tych, w których liczy się żywotność pakietu.
W praktyce jeden producent stosuje oba podejścia w różnych wersjach tego samego modelu: tańsza wersja z LFP, droższa z chemią niklową i większym zasięgiem.
Naprawialność. Usunięcie poziomu modułów oznacza, że uszkodzenie kilku ogniw nie da się naprawić wymianą jednego modułu, bo modułów nie ma. W zależności od konstrukcji pozostaje wymiana całego pakietu.
Dopóki auto jest na gwarancji, ryzyko jest po stronie producenta. Po jej wygaśnięciu przechodzi na właściciela, dlatego przy takich konstrukcjach warunki gwarancji na baterię ważą więcej niż zwykle, a ubezpieczenie wymaga sprawdzenia zakresu ochrony pakietu.
Nazwa handlowa rzadko pada w cenniku, więc rozpoznaje się po parametrach. Chemia podana jako NMC albo nikiel-mangan-kobalt, wysoka pojemność w stosunku do wymiarów auta, deklarowana moc ładowania prądem stałym powyżej dwustu kilowatów i zalecenie ładowania na co dzień do osiemdziesięciu procent, typowe dla ogniw niklowych.
Kolejnym sygnałem jest różnica w gwarancji: wersje z chemią niklową mają zwykle krótszy limit kilometrów niż wersje LFP tego samego modelu, bo producent liczy się z szybszą utratą pojemności.
Wersja z pakietem typu Qilin ma większy zasięg i ładuje się szybciej, także zimą, co przy polskim klimacie i rozproszonej sieci szybkiego ładowania ma realną wartość. Kosztuje więcej i wymaga innych nawyków: ładowania na co dzień do osiemdziesięciu procent zamiast do pełna.
Wersja z LFP jest tańsza, trwalsza i mniej wrażliwa na sposób ładowania, ale zimą traci więcej zasięgu. Wybór sprowadza się do tego, czy auto ma jeździć głównie po mieście, czy regularnie w trasę.
Konstrukcja pakietu nie zmienia zasad obchodzenia się z chemią. Przy ogniwach niklowych obowiązują trzy reguły odwrotne niż przy LFP.
Na co dzień ładować do osiemdziesięciu procent, a do pełna tylko przed dłuższą trasą. Utrzymywanie wysokiego stanu naładowania przez długi czas przyspiesza starzenie ogniw.
Unikać zostawiania auta rozładowanego niemal do zera na tygodnie, bo głębokie rozładowanie jest dla chemii niklowej równie niekorzystne co ciągłe pełne naładowanie.
Korzystać z szybkiego ładowania bez obaw, ale nie jako jedynej metody. Rozbudowane chłodzenie ogranicza szkodliwość wysokich mocy, nie kasuje jej całkowicie.
Przy pakietach z chłodzeniem między ogniwami różnica temperatur w środku pakietu jest mniejsza, więc degradacja przebiega równomierniej i pojemność spada wolniej niż w konstrukcjach modułowych tej samej chemii.